Wczoraj po powrocie z pracy czekała mnie miła niespodzianka. List polecony, a w nim wyczekiwane karnety na OFF Festival!
Kiedy Opener zawiódł moje oczekiwania, zacząłem się zastanawiać jaki festiwal w Polsce można jeszcze wybrać. Na OFFa zwrócił moją uwagę znajomy, podesłał kilka utworów i po paru dniach w mojej skrzynce mailowej pojawiło się potwierdzenie zamówienia.
Trzeba przyznać, że na początku byłem sceptyczny, z całości znałem raptem dwa zespoły, ale moje zainteresowanie rosło z każdym nowym, odsłuchanym artystą.